fbpx

Tag: Route 66

Route 66 Visitor Center

Route 66 Visitor Center – powstaje nowa atrakcja

Jadąc przez Amerykę wzdłuż kultowej drogi już niedługo będzie można zawitać do nowego miejsca dla podróżnych - Route 66 Visitor Center. I jak to w USA ma być duże i ma robić wrażenie na...
Atrakcje wschodniej Arizony

Atrakcje wschodniej Arizony

Siedzisz sobie przy swoim ulubionym krzaku na środku prerii, jak okiem sięgnąć sielanka. Jesteś najedzony, dziś już nic więcej nie musisz robić. A dzięki temu, że na dziesiątki mil w każdą stronę jest płaski krajobraz nikt niespodziewanie ciebie nie podejdzie. Czeka cię lenistwo w promieniach słońca... Aż tu nagle coś tak pierdolnęło w pobliżu, że nic nie widzisz i nic nie słyszysz, na dodatek masz niejasne wrażenie, że twój rozpalony tyłek szoruje po ziemi. Twoje idealne popołudnie zamieniło się w armageddon.
Two Guns

Two Guns – miejsce krwawych historii

Spokojne i ciche dzisiaj Two Guns - miasto duch, leżące nad Canyon Diablo, kojarzy się z powodu swojej nazwy dość krwawo. I wiecie co? Słusznie. Miasta duchy często miały burzliwą i fascynującą historię, która często popada w zapomnienie. Choć nie zawsze wyłącznie z powodu tej historii warto je odwiedzać.
Flagstaff – senne miasteczko na środku Ameryki

Flagstaff – senne miasteczko na środku Ameryki

Próbując racjonalnie zaplanować zwiedzanie środkowego zachodu Stanów Zjednoczonych zwykle łapiemy się na tym, że region ten nie jest najtańszy jeśli chodzi o hotele. Rozwiązaniem problemów okazuje się miasteczko Flagstaff, leżące w miejscu, w którym nie ma niemal niczego, ale jednocześnie do wielu fajnych miejsc jest dość blisko.
Najfajniejsza część Route 66

Najfajniejsza część Route 66

Wyjeżdżając z Miasta grzechu zaczyna się dopiero amerykańska przygoda pełną gębą. Naprawdę niewiele osób przylatuje do Stanów by spędzić cały czas w Las Vegas. Większość traktuje to miasto jako wstęp tego co zobaczą z dala od jego świateł, wstęp do prawdziwego Zachodu i Route 66.
Route66

Każdy może zjeść śniadanie z milionerem – ty także

      Tak. Miałem okazję zjeść śniadanie z milionerem. Choć do momentu, w którym przyszło płacić za posiłek nie miałem pojęcia kto siedzi tuż obok. Ale tak właśnie wygląda amerykański sen, milionerów nie widuje się wyłącznie...