fbpx

Aparat fotograficzny wywołał panikę w samolocie

Nawet nie wyobrażacie sobie jaką reakcję może spowodować pragnienie zrobienia zdjęcia w czasie podróży. Dwa dni temu aparat fotograficzny wywołał panikę w samolocie. Sytuacja mogła się skończyć katastrofalnie.

KONTROLA BEZPIECZEŃSTWA NA LOTNISKU

Niemal każdy z nas przewoził samolotem aparat fotograficzny. Dla służb kontroli bezpieczeństwa na lotniskach jest to chyba jeden z najczęściej prześwietlanych przedmiotów w bagażach podróżnych.

Bez większego problemu są one wstanie ocenić czy aparat wewnątrz jest tym czym wygląda być na pierwszy rzut oka. Dlatego nie zdarzają się już raczej problemy podróżnych ze względu na to jaki sprzęt fotograficzny zabierają ze sobą do samolotu.

Okazuje się jednak, że to co jest absolutnie banalne dla pracowników bezpieczeństwa nie jest takie dla pasażerów.

 

SZALEŃSTWO NA POKŁADZIE SAMOLOTU

Wyobraź sobie taką sytuację – wsiadasz sobie do samolotu lecącego do Nowego Jorku. Samolot ma lądować na lotnisku La Guardia, zatem będzie okazja zobaczyć sporą część miasta z góry. Ale! Przecież masz aparat w plecaku ze sobą, a na dodatek miejsce przy oknie – będą fajne zdjęcia.

Wstajesz z fotela wyjmujesz ze schowka nad siedzeniami plecak, a z niego swój ulubiony aparat. Nie jest najnowszy, ma już swoje lata, ale kochasz robić nim zdjęcia. I…

Nagle na widok twojego aparatu siedząca obok 20 latka (choć równie dobrze mogła by być to kobieta w wieku biblijnym lub mężczyzna) zaczyna się cała trząść. Oczy prawie wychodzą jej z orbit, jakieś słowa grzęzną jej w gardle, porusza ustami, ale nie potrafi wydobyć żadnego dźwięku.

Już nawet przemyka ci przez myśl, że może trzeba jej jakoś pomóc, może jest chora? Ale w końcu przez jej gardło udaje się przedrzeć słowom. Na cały głos zaczyna wyć – on ma bombę!!!.

Parskasz śmiechem i już nawet chcesz jej wytłumaczyć, że zamierzasz zrobić zdjęcie miasta. Ale do jej wycia dołącza się kilka kolejnych drących się panicznie ludzi. Stewardessa kilka rzędów dalej porzuca wózek z napojami i rzuca się w stronę słuchawki interkomu.

Teraz o bombie wie już kapitan samolotu. Szybka decyzja i wieża La Guardii zezwala na natychmiastowe awaryjne lądowanie. Drugi pilot w tym czasie każe wszystkim zapiąć pasy i pochylić głowy. To nie jest łatwe bo kilka osób nadal wyje ze strachu, nie da się ich uspokoić.

Samolot niemal pikuje w stronę lotniska, twardo siada na pasie, wszystkie twoje plomby ważą kilka razy więcej niż powinny. Gdy już wszystkie koła samolotu są na ziemi czujesz lekką ulgę. Ale to tylko ułamek sekundy, bo zaraz potem kapitan kopie z całej siły w hamulec, twoje plomby znów okazują się być ciężkie jak ze stali.

Po chwili samolot staje. Stewardessa krzyczy – ewakuacja!!! – jednocześnie otwierając drzwi, za którymi mikroładunki odpalają zjeżdżalnie ratunkowe. Tłum w panice porywa ciebie ze sobą. Zjeżdżasz na dół mając nadzieję, że zaraz się obudzisz z tego snu. Co to jest Matrix? Incepcja?

Z tej mikrozadumy wyrywa cię wielki strażak, który rzuca cię na ziemię, każe rozłożyć ręce. A jednocześnie gdzieś w okolicy nerek czujesz jego 100-kilowe kolano, którego nacisk ledwie pozwala ci oddychać.

Przechodzi ci przez myśl, że to się nie dzieje, to jest niemożliwe, żebyś był w centrum tego szaleństwa. Ale już biegnie do ciebie policja i ekipa antyterrorystów z psami.

Leżysz na tym pasie startowym z gębą wciśniętą w asfalt. Za chwilę założą ci kajdanki, potem zaciągną do jakiegoś samochodu i przez kilka godzin będą przesłuchiwać…

 

APARAT FOTOGRAFICZNY WYWOŁAŁ PANIKĘ W SAMOLOCIE

Nie, to nie jest fantastyka.

Najprawdopodobniej dokładnie taka sytuacja miała miejsce w samolocie American Airlines lecącym do Nowego Jorku kilka dni temu.

Człowiek, który chciał zrobić zdjęcie starym aparatem przeżył dokładnie to wszystko o czym napisałem powyżej.

Po czym został wypuszczony przez służby, po kilku godzinach wyjaśnień. Nie podano jaki to był aparat. Nie podano także niczego o osobie, która wszczęła panikę na pokładzie.

Nasuwają się tutaj dwa pytania:

1) o jak wielkie odszkodowanie powinien wystąpić człowiek, który chciał zrobić zdjęcie?

2) czy osoba, która wywołała panikę powinna być jeszcze kiedykolwiek mieć możliwość lotu jakimkolwiek samolotem?

To co się działo na płycie lotniska po wylądowaniu możecie zobaczyć na filmie poniżej.

A przy okazji zwróćcie uwagę, że chyba każdy, kto w panice uciekał z tego samolotu miał też czas nagrać telefonem akcję, zapewne żeby podzielić się tym natychmiast z całym światem.

 

Właściwie należałoby zadać tu na koniec jeszcze jedno pytanie. Czy poza kontrolą bezpieczeństwa pasażerowie nie powinni także przechodzić jakiejś prostej kontroli ich znajomości sprzętów?

Taki zwykły ekran dotykowy, a na nim wyświetla się aparat Kodak, albo Nintendo, albo Nokia 3310 – i delikwent musi wskazać co jest bronią masowego rażenia a co sprzętem powszechnego użytku.

Osoba, która wywołała panikę zapewne by takiej kontroli nie przeszła.

 

Podoba się? Zapisz się do newslettera o nowych wpisach!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Co o tym sądzisz? Skomentuj!x
()
x